Mało czasu przy synku, ale coś próbuję robić. Na razie raczej szukam jakiegoś schematu, układu, który by mi pasował i kombinuję z kolorami. Pierwsze próby wyglądają tak, w kolejności powstawania.

Zaczęłam się bawić stemplami i jak widać napis średnio mi się udał. Za to z kwiatka jestem raczej zadowolona. Środkowa różyczka powstała z filtra do kawy, który na mokro pokryłam tuszem, wysuszyłam, wycięłam spiralkę i zwinęłam.

Druga jest ciemna, ale chciałam zobaczyć jak biały tusz się prezentuje i dzięki wykorzystaniu folii/mgiełki chyba nie jest źle. Nawet mi się podoba :)

I ostatnia w wiosennych kolorach
