Kategorie: Wszystkie | Haft | Masa solna | Szydełko | Z materiału | Z papieru | Zabawy blogowe
RSS

Masa solna

niedziela, 09 stycznia 2011

Kiedyś narobiłam ich sporo i część dałam jako prezenty pod choinkę :) Podobały się, a przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Pakowałam je mniej wiecej tak i do tego oczywiście kilka drobiazgów i ładne opakowanie.

aniołki z masy solnej na choinkę

poniedziałek, 29 listopada 2010

Wczoraj mieliśmy gości. Gdy ostatnio u nich byliśmy dzieci zrobiły winietki i polskie mini flagi z okazji 11 listopada. Ponieważ w domu mam bardzo dużo małych aniołków z masy solnej, postanowiłam sie odrobinę odwdzięczyć. Zrobiłam winietki z granatowego papieru z dolepionymi śnieżynkami. A na chusteczkach powiesiłam po jednym aniołku. Czynność prosta a efekt ciekawy, bo serwetka spełniła funkcję choinki. Aniołki wyfrunęły z domu razem z gośćmi. Została jeszcze spora gromada, ale większość muszę dopiero pomalować. Cztery aniołki wyglądają tak (dwa z aplikacjami, dwa zdobione metodą decoupage na kolorowej masie solnej):

aniołki masa solna

Na stole mniej więcej w ten sposób sie prezentowały:

Aniołki dekoracja stołu

wtorek, 26 października 2010

Kilka dni temu zrobiłam na próbę mini aniołki z przeznaczeniem na bombki na choinkę. Później stwierdziłam, że ładnie by wyglądało kilka takich samych, a np. w różnych kolorach sukienek i zrobiłam szablony na bloku technicznym, ale jeszcze ich nie wykorzystałam, bo najpierw chcę pomalować te, które już mam, a trochę ich jest. Tak wygląda moja mała armia (wysokość aniołków to 7-10 cm), wszystkie mają dziurki w skrzydełkach na nitkę lub zawieszkę w główce, aureolce. Dobrze się komponują ze złotym sznurkiem, na których chcę je powiesić.

aniołki z masy solnej na choinkę

Dzisiaj dostałam też serwetki, które zamówiłam, by spróbować swoich sił w decoupage. Ponieważ na razie właściwie nic nie jest pomalowane, to spróbowałam na aniołkach w kolorowych sukienkach (kolorowa masa solna, z dodatkiem barszczu). Po naklejeniu serwetek, ale jeszcze przed spryskaniem lakierem (czekam, aż dobrze wyschnie klej), prezentują się tak:

aniołki z masy solnej decoupage

Najbardziej podoba mi się ten z różyczkami. Nie pytajcie dlaczego biedronka wylądowała na sukience zimowego aniołka, ani dlaczego jest czarny. Ot kaprys "artysty" :) Zastanawiam się czy pomalować skrzydła. Technika serwetkowa mi się podoba, więc pewnie do niej wrócę :)

To zdobienie było małym przerywnikiem w wyszywaniu misia Tatty Teddy, którego właściwie skończyłam. Na razie wygląda tak, jeszcze muszę dorobić wąsy/kreseczki/kontury. Pewnie dzisiaj wieczorem, albo jutro rano go skończę i Wam pokażę jak się prezentuje efekt końcowy :)

sobota, 23 października 2010

Z resztek masy (m.in. za pomocą foremek do wykrawania ciasta np. piernikowego) robiłam mikro formy na choinkę. Spróbowałam też zrobić aniołka. Tak wyglądają już pomalowane. Muszę przyznać, że zdecydowanie wolę kleić niż malować. Jeszcze brakuje im spryskania lakierem, ale zastanawiam się czy wybrać matowy czy z połyskiem. Najbardziej - poza aniołkiem, niestety nad malowaniem twarzy muszę popracować - podoba mi się chyba fioletowy dzwoneczek. Powinnam też zainwestować w mniejsze pędzle, bo dotarcie do niektórych miejsc tymi, które mam bez pomalowania innych części jest prawdziwym wyzwaniem. Malowałam je zwykłymi plakatówkami w tubkach. Mam na razie 6 kolorów (biały, czarny, żółty, ciemny czerwony, ciemny zielony, niebieski), więc kombinowałam z mieszaniem, by uzyskać fiolet, pomarańcz, róż, brąz czy inny odcień. Nie jest to arcydzieło XXI wieku, ale będę miała co robić z Synkiem jak podrośnie przed świętami :) Wykrawanie takich bombeczek nie jest trudne, a pomalowane też właściwie jakoś wspaniale nie muszą być, bo chodzi o zabawę :) Aniołek ma dziurki do zawieszenia na skrzydełkach, ale z tego ujęcia ich nie widać.

ozdoby na choinkę z masy solnej

piątek, 22 października 2010

Od jakiegoś czasu zbierałam się za zrobienie pary aniołków. Postanowiłam spróbować z parą sióstr. Nie były aż tak trudne, ale praktyka czyni mistrza, więc jeszcze je spróbuję zrobić później. Szczególnie, że gdyby jednemu dodać spodenki i frak, a u drugiego dodać falbany do sukni, to może powstać ładna para młoda i prezent ślubny :) Warto spróbować. Chyba się wciągnęłam w masę solną. Robiłam wg instrukcji zawartych na tej stronie.

Siostry aniołki z masy solnej

 
1 , 2

Kontakt ze mną
kahlan84@gazeta.pl