Kategorie: Wszystkie | Haft | Masa solna | Szydełko | Z materiału | Z papieru | Zabawy blogowe
RSS
czwartek, 06 stycznia 2011

Kolejne podejście do kartek, tym razem bez mojego fantastycznego pisma i dlatego mi się podoba :) Użyłam zwykłych kartek, bo nie mam specjalistycznych do scrapbookingu. Baza A5 lekki marmurek zielony, na to beżowy plus odrobina tuszu do wydrukowanego napisu, kilka kwiatków zrobionych przeze mnie połączyłam z półperełką, dodałam listki, wstążeczkę 6 mm i dziurkaczem odrobinę ozdobiłam dół podklejając brązowym papierem.

Kartka ręcznie robiona na dzień babci

Kwiatki w zbliżeniu:

Kartka ręcznie robiona na dzień babci

środa, 05 stycznia 2011

Dość nieoczekiwanie wygrałam candy organizowane przez Angelę. Nieoczekiwanie, bo zgłosiło się około 100 osób i choć miałam nadzieję, to nie wierzyłam, że się uda, a jednak. Przyleciała do mnie wspaniała lalka i zestaw kolorowych płócienek :) Wszystko widać na zdjęciu (banerku candy) zrobionym przez Angelę. Jeszcze raz dziękuję za cukierki i dołączony liścik.

 

Dostałm też swoją paczuszkę z wymianki organizowanej przez Lucynę, którą przygotowała dla mnie Sarmatix (Justyna). Ponieważ rzeczy, które otzrymałam częściowo już wykorzystałam lub mąż zjadł, to wykorzystam zdjęcie ogólne autorki, więcej zdjęć na jej blogu. Bardzo dziękuję, wszystko mi się podoba :)

 

I mam problem, bo wysłałam swoją paczkę po powrocie ze szpitala i powinna dawno dojść, ale nie mam żadnego potwierdzenia. Osoba, dla której robiłam, nie pojawia się na blogu i nie wiem czy doszła. Zastanawiałam się czy nie wysłąć drugiej, ale wczoraj dostałam kartkę świąteczną wysłaną 15 grudnia, więc może jeszcze dojdzie? A może już dotarła? Poczekam jeszcze kilka dni.

I z tego wszystkiego zapisałam sie ponownie na kilka candy, głównie przydasiowych, m.in. w wycinance, które jest bardzo na czasie, bo cukierki z działu dla dzieci, a u mnie poród zbliża się wielkimi krokami.

czwartek, 02 grudnia 2010

Podobały mi się takie kartki i zawsze myślałam, że ich zrobienie jest bardzo skomplikowane. Poszukałam informacji, poczytałam i spróbowałam. Jestem zachwycona prostotą pomysłu, tym ile wzorów można wykombinować, jak je łączyć itp. Poza tym jest to stosunkowo tani sposób, nie potrzebna specjalnego sprzętu. Sama wykorzystałam połowę kartki A4 z bloku technicznego, dopasowałam do niej brązowy kawałek. Naszkicowałam wzór na zwykłej kartce. Przyłożyłam ją do brązowej kartki położonej na dwóch kartonach (opakowanie po przesyłce), porobiłam dziurki w odpowiednich miejscach grubsza igłą. Cienką wyszyłam, zabezpieczając koniec nitki taśmą. Wygładziłam dziurki i je pomniejszyłam/spłaszczyłam od tyłu za pomocą łyżeczki. Nakleiłam na bazę. Wszystko. Myślę, że powstanie ich więcej, tylko nadal cierpię na deficyt papieru. Ponieważ moje pismo jest wspaniałe, to unikam pisania po kartkach. Jednak zamiast tego co tu wykorzystałam ładniej by wyglądała (chyba) pieczątka z napisem np. złotym tuszem odbita. Może w przyszłym roku :)

Haft matematyczny kartka świąteczna

Haft matematyczny kartka świąteczna

środa, 01 grudnia 2010

Zrobiłam trzy kwiatki, wg dwóch sposobów i od lewej pierwszy średnio udany, bo paski różnej szerokości i chyba nawet długością się różniły. Ot tak zwijałam to, co mi zostało po zrobieniu kartek, a to pewnie podstawowy błąd. Potem stwierdziłam, że nie wygląda to tragicznie i jakby zrobić więcej i skleić... i tu trafiłam na quilling. W drugim inna technika ponownie problem z szerokością pasków. Za to przy trzecim stwierdziłam, że na wyrzucenie nie pójdzie, bo zwijanie już jako tako opanowałam i warto spróbować zrobić coś, co zostanie. Paski na płatki szerokość 3 mm, a na środek 5 mm plus nacięcia na całej długości, po połączeniu zagięte. I ten już mi się podoba :) Pierwszy to zwykłe zwinięcie w rulonik i nadanie kształtu, a 2. i 3. z wykorzystaniem 6 szpilek i odpowiednim nawijaniem na nie paseczka.

quilling kwiatki

Na razie nie pokazuję haftu i masy solnej, bo nie jestem pewna czy to, co akurat robię nie pójdzie na wymiankę, a nie chcę zepsuć ewentualnej niespodzianki ;)

Quilling chyba mnie wciągnie... Oj naprawdę mam jakieś ADHD z tym skakaniem po różnych technikach, ale jak inaczej znaleźć swoją ulubioną, skoro nie spróbuję wielu? :) A czy później będę miała czas przy małym dziecku?

Spadł śnieg, a na balkonie od kilku dni sikorki szukają jedzenia i ich stukanie o szybę mnie budzi. Zastanawiałam się co je tak ściągnęło i... znlazłam to co zostało z kartonu ;) Nam się nie przyda, a może im pomoże? Zastanawiam się, może jakiś karmnik? Mały miałby co obserwować, a one by się najadły, tylko musiałabym sprawdzić, czy przypadkiem im nie zaszkodzę. Pomysł do omówienia z Mężem. Malutki już mnie mocno kopie i cały dzień siedzę uśmiechnięta. Wspaniałe uczucie i chyba będzie mi go brakowało po porodzie, ale o tym więcej na blogu ciążowym, żeby całowicie od tematu nie odejść.

Poćwiczę jeszcze kwiatki :)

poniedziałek, 29 listopada 2010

Specjalnie robiony z myślą o nim, więc mało dekoracji i taki "męski" ;) Mój pierwszy i szyty ręcznie, więc może nie jest idealny ścieg, ale obdarowanemu bardzo się podoba, a w szafie pachnie lawendą. Już mam "zlecenie" na kolejne dwa do pozostałych. Wypełniłam go jedynie do połowy, by zapach nie był zbyt intensywny. Materiał len, do tego koronkowa tasiemka z wplecioną wąska kremową, plus mały misiek brązowy.

lniany woreczek do szafy

Woreczek zapachowy lawenda

Osobiście mi się podoba, choć prosty. I praktyczny do tego.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7

Kontakt ze mną
kahlan84@gazeta.pl